Zwierzęta

Słonie, tygrysy i reszta kraju

Tajlandia ma jedne z najbogatszych lasów Azji Południowo-Wschodniej i jedną z najbardziej podejrzanych branż rozrywkowych, jaka na nich wyrosła. Poniżej: gdzie naprawdę zobaczyć dzikie zwierzęta, dokąd jechać po słonie bez jazdy na nich i dlaczego tygrys z selfie to prawie zawsze tygrys na lekach.

150+ parków narodowych · ponad 1 000 gatunków ptaków · 2 morza

Słonie

Trzy tysiące dzikich, trzy tysiące w niewoli

Słoń tajski to podgatunek słonia indyjskiego. W XX wieku populacja spadła ze stu tysięcy do kilku tysięcy sztuk; dziś dzikie stada żyją głównie w lasach zachodniej i północnej części kraju — w Kaeng Krachan, Kui Buri, Khao Yai i w górach przy granicy z Birmą. Kłusownictwo o kość słoniową zostało w Tajlandii zakazane w 2015 roku.

Prawdziwym problemem jest konflikt z ludźmi: słonie wchodzą na plantacje kauczuku i trzciny cukrowej, a farmerzy je odstraszają, raniąc i zabijając. Dlatego najlepszym sposobem zobaczenia słonia jest park narodowy z punktami obserwacyjnymi — nie obóz z pokazem i nie „ trekking na słoniu”.

Dzikie słonie
3 000–4 000
W niewoli
2 700–3 500
Ciąża
18–22 miesiące
Zjada dziennie
150–200 kg roślin

Czego nie robić

  • Nie jedź na słoniu — ani w obozie, ani „tylko kawałek”, ani w ramach trekkingowego pakietu w Khao Sok. Fotel na grzbiecie to stalowa rama na kręgosłupie zwierzęcia, które nie jest do tego zbudowane.
  • Unikaj kąpieli ze słoniem w miejscu, gdzie między sesjami zwierzę stoi przywiązane łańcuchem do drzewa. Samo zdjęcie w wodzie nic nie mówi o tym, jak słoń żyje przez resztę dnia.
  • Pytaj, skąd pochodzą zwierzęta. Odpowiedź „urodziły się tutaj” jest dobra; „kupiliśmy je od właściciela obozu” oznacza, że popyt na jazdę wciąż działa.
  • Omijaj pokazy, w których małpy jeżdżą na rowerze, krokodyle leżą w klatce, a słonie malują obrazy pędzlem trzymanym w trąbie. Tresura do tych sztuczek zaczyna się w wieku kilku miesięcy.
  • Nie kupuj wyrobów z kości słoniowej, skorup żółwi, wypchanych motyli ani „lekarstw” z tygrysich części. Wywóz jest karany, a handel napędza kłusownictwo w regionie.

Gdzie jechać

Pięć miejsc, w których słoń jest zwierzęciem, nie atrakcją

schronisko

Elephant Nature Park

Chiang Mai, 60 km na północ

od ok. 2 500 THB za pół dnia

Najstarsze i najlepiej sprawdzone schronisko w kraju, prowadzone przez Lek Chailert. Mieszka tu kilkadziesiąt słoni uratowanych z obozów, z pracy przy drewnie i z nielegalnego handlu. Nie ma jazdy ani kąpieli „na zdjęcie” — chodzi się z nimi po terenie, karmi o wyznaczonych porach, słucha historii każdego zwierzęcia. Rezerwacja z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, w sezonie z dwumiesięcznym.

azyl

Wildlife Friends Foundation

Phetchaburi, 2,5 h od Bangkoku

ok. 1 500–2 500 THB

Fundacja prowadzi azyl dla słoni, makaków, gibonów i niedźwiedzi, w tym zwierząt odebranych z nielegalnych pokazów. Zwiedzanie z przewodnikiem, bez kontaktu ze zwierzętami. Najrozsądniejsza opcja dla kogoś, kto ma bazę w Bangkoku i nie jedzie na północ.

schronisko

Phuket Elephant Sanctuary

Phuket, Thalang

ok. 3 000–4 000 THB za pół dnia

Pierwsze etyczne schronisko na wyspie, na terenie dawnej plantacji kauczuku. Słonie po pracy w turystyce i przy wycince; chodzą swobodnie po wzgórzu, kąpią się w błocie bez ludzi w środku.

schronisko

Following Giants

Ko Lanta

ok. 2 500–3 500 THB

Jeden z niewielu obozów na południu, który po 2019 roku całkowicie zrezygnował z jazdy. Model wart sprawdzenia przed rezerwacją — obozy w Tajlandii często zmieniają zasady, a stare zdjęcia z turystami na grzbiecie zostają w internecie.

dzikie stado

Kui Buri

Prachuap Khiri Khan, 3,5 h od Bangkoku

ok. 200 THB + wynajęte auto

Park narodowy z jednym z największych dzikich stad w kraju i czterema punktami obserwacyjnymi. Wieczorem słonie schodzą z lasu na łąki i widuje się je w ponad 90 procentach przypadków. Najtańszy i najuczciwszy sposób zobaczenia słoni w Tajlandii.

Tygrysy

Dlaczego tygrysa nie zobaczysz na zdjęciu

W Tajlandii żyje według ostatniego spisu około 150–190 dzikich tygrysów — drugie po Indiach stado w Azji i jedyne w Azji Południowo-Wschodniej, które rośnie. Prawie wszystkie żyją w dwóch kompleksach leśnych: Huai Kha Khaeng–Thung Yai i Dong Phayayen–Khao Yai.

Szansa, że turysta zobaczy dzikiego tygrysa w ciągu dwutygodniowego wyjazdu, jest jednak znikoma: zwierzęta unikają dróg, a parki nie udostępniają tropienia. Realne są ślady, zdjęcia z fotopułapek w centrach informacji i nocne odgłosy — nie spotkanie na szlaku.

Tymczasem „tygrysie królestwa” w Chiang Mai i ogrody zoologiczne oferują zdjęcia z ogromnymi kotami. Zwierzęta w takich miejscach są zwykle odbierane matkom jako szczeniaki, karmione tak, by pozostały małe, i uspokajane — podawanie leków udokumentowano w kilku placówkach. Tiger Temple w Kanchanaburi zamknięto w 2016 roku po tym, jak służby znalazły nielegalne okazy i ślady handlu.

Gdzie żyją dzikie

  • Huai Kha Khaeng

    Największa gęstość tygrysów w kraju, rezerwat UNESCO; wstęp z przewodnikiem parku, ślady i fotopułapki

  • Kaeng Krachan

    Największy park narodowy Tajlandii (2 915 km²), tygrysy, lamparty, gibony; UNESCO od 2021

  • Khao Yai

    Najstarszy park kraju, 3 h od Bangkoku; tygrys rzadko, ale słonie, gibony i dzioborożce codziennie

  • Mae Wong

    Północ, korytarz dla tygrysów między Huai Kha Khaeng i Kaeng Krachan; trekking z przewodnikiem

Jeśli tygrys jest głównym celem podróży, uczciwa odpowiedź brzmi: jedź na safari do Indii albo Nepalu, gdzie spotkania planuje się z dużym prawdopodobieństwem. W Tajlandii tygrys ogląda się na zdjęciach z fotopułapek — i to też jest prawdziwe spotkanie z dzikim zwierzęciem, tylko nie na Instagramie.

Inne zwierzęta

Czternaście spotkań, na które masz realną szansę

Wszystkie dzikie. Żadne nie jest zwierzęciem z pokazu — każde trzeba wcześniej wstać.

Gibon lar

Khao Yai, Khao Sok, Kaeng Krachan

Śpiewa o świcie — duet samca i samicy słychać dwa kilometry dalej. Widywany przy szlakach częściej niż tygrys.

Lutung okularowy

Khao Yai, Kaeng Krachan

Czarny z białymi obwódkami wokół oczu, siedzi wysoko w koronach; najłatwiej wypatrzyć przy owocującym drzewie.

Makak długoogoniasty

Lopburi, Khao Sam Roi Yot, miasta

W Lopburi co roku w listopadzie odbywa się Monkey Buffet — kilkaset makaków dostaje stół owoców. Wszędzie indziej nie karm i nie trzymaj torby w ręce.

Dzioborożec

Khao Yai, Kaeng Krachan

Kilka gatunków, od małego do dwurogiego o rozpiętości 1,8 m. Gniazda w dziuplach, głośny lot — łatwy do usłyszenia, trudny do zobaczenia.

Waran wodny

parki Bangkoku, kanały

Dwa metry długości i zero lęku przed ludźmi. W Lumphini Parku wygrzewa się na trawnikach między biegaczami.

Krokodyl syjamski

Khao Yai, Pang Sida

Gatunek niemal wytępiony, reintrodukowany w kilku parkach. Na wolności praktycznie nie do zobaczenia.

Gaur i banteng

Kui Buri, Huai Kha Khaeng

Dzikie bydło — gaur ma do 1,9 m w kłębie. W Kui Buri widuje się je na tych samych łąkach co słonie.

Delfin Irrawaddy

jezioro Songkhla, wybrzeże Trat

Około 20 osobników w Songkhla; łodzie obserwacyjne wypływają z Ban Nathawe rano.

Diugoń

Ko Libong, Trang

Krewniak manata, żywi się trawą morską. Rejsy z Ko Libong, najlepiej od grudnia do marca.

Rekin wielorybi

Ko Tao, Richelieu Rock

Do 12 metrów, planktonożerny, nieszkodliwy. Sezon: luty–maj na Andamanie, marzec–maj i wrzesień w zatoce.

Manta

Hin Daeng, Ko Bon

Rozpiętość do 5 metrów. Widywana przy silnym prądzie, zwykle od lutego do kwietnia.

Żółw zielony

Ko Tao, Similany, Tarutao

Gniazda od marca do czerwca na zachodnich plażach; nurkowie spotykają je przez cały sezon.

Kobra królewska

las deszczowy na południu

Najdłuższy jadowity wąż świata, do 5,5 m. Unika ludzi; w lesie chodzi się w butach i z latarką.

Rafflezja

Khao Sok

Największy kwiat świata, do metra średnicy, kwitnie od stycznia do marca i śmierdzi padliną — zapylają ją muchy.

Parki narodowe

Osiem parków, od których warto zacząć

ParkRegionDlaczegoZwierzętaKiedyWstęp
Khao Yai
Równina CentralnaNajstarszy park narodowy Tajlandii (1962), 2 168 km² lasu i sawannysłonie, gibony, dzioborożce, makakilistopad–luty400 THB
Kaeng Krachan
ZachódNajwiększy park kraju, UNESCO od 2021, dziewiczy las granicznytygrysy, lamparty, gibony, nosaczelistopad–maj200 THB
Huai Kha Khaeng
ZachódRezerwat UNESCO, największa gęstość tygrysów w Azji Południowo-Wschodniejtygrysy, gaur, banteng, dziki pieslistopad–luty200 THB
Kui Buri
Górna ZatokaŁąki, na których dzikie słonie widuje się niemal codzienniesłonie, gaur, bantenglistopad–maj, najlepiej 16:00200 THB
Khao Sok
PołudnieLas starszy niż Amazonia, jezioro Cheow Lan między klifamigibony, słonie, rafflezjastyczeń–kwiecień300 THB
Doi Inthanon
PółnocNajwyższy szczyt kraju (2 565 m), chmury i wodospadyponad 380 gatunków ptaków, lutungilistopad–luty300 THB
Similan
AndamanArchipelag z najlepszymi rafami kraju, park morskiżółwie, rekiny lamparcie, mantypaździernik–maj500 THB
Tarutao
Dalekie PołudnieDziki archipelag przy granicy z Malezją, dawna kolonia karnamakaki, warany, żółwielistopad–kwiecień200 THB

Ceny wstępu dla obcokrajowców; Tajowie płacą 20–60 THB. Parki przyjmują gotówkę i przy wejściu czasem sprawdzają, czy masz przewodnika.

Jak patrzeć

Pięć rzeczy, które zwiększają szansę na spotkanie

01

Przewodnik zmienia wszystko

W parkach z obowiązkowym przewodnikiem (Khao Yai, Kaeng Krachan) trafienia rosną kilkukrotnie — nie dlatego, że ranger zna ścieżki, ale dlatego, że czyta odgłosy i świeże ślady. W Khao Yai kosztuje to 400–600 THB za pół dnia.

02

Świt i zmierzch

Między 6:00 a 9:00 i po 16:00 zwierzęta są aktywne; w południe las milknie. W porze gorącej (marzec–maj) zwierzęta schodzą do wodopojów właśnie wtedy — to najlepszy czas na obserwację z czatowni.

03

Pora sucha, nie deszczowa

Od listopada do lutego liście są przerzedzone i widać więcej; w deszczach las jest gęsty, ścieżki błotniste, a w Khao Yai dochodzą pijawki — wtedy przydają się getry (leech socks) za 150 THB z parkowej kasy.

04

Bez drona i bez głośnika

Drony są w parkach zakazane, a odgłosy z telefonu płoszą zwierzęta na kilkaset metrów. Cisza nie jest uprzejmością — to metoda obserwacji.

05

Nie karm, nie dotykaj, nie wynajmuj zwierzęcia

Małpa karmiona chipsami staje się agresywna w ciągu tygodni; „selfie z gibonem” oznacza zwierzę odebrane matce i przywiązane do ramy. Wszystkie takie zdjęcia finansują ten proceder.

Parki narodowe leżą w sześciu z dziewięciu regionów — trasy już je uwzględniają.